http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Blechacz gra Szymanowskiego i Debussy'ego

tjh
2012-01-17, ostatnia aktualizacja 2012-01-17 14:53

Rafał Blechacz
Rafał Blechacz
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta

To objawienie w polskiej pianistyce, jeden z największych artystów, jakich zdarzyło się w życiu usłyszeć - tak o Rafale Blechaczu mówiono w 2005 roku, tuż po zakończeniu Konkursu Chopinowskiego. Na początku lutego premiera najnowszej płyty polskiego pianisty

Rafał Blechacz ''Debussy, Szymanowski'', wyd. Deutsche Grammophon 2012
Fot. Deutsche Grammophon
Rafał Blechacz ''Debussy, Szymanowski'', wyd. Deutsche Grammophon 2012
SERWISY
Zwycięzca XV Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie nazywany jest też naszym największym skarbem od trzydziestu lat, a więc od czasu triumfu Krystiana Zimermana na tym samym konkursie. I rzeczywiście, pochodzący z Nakła nad Notecią Rafał Blechacz to artysta nieprzeciętny. W finale Konkursu Chopinowskiego zgarnął większość przyznawanych nagród. Ale nie był to pierwszy ani jedyny sukces w karierze młodego artysty.



Grę na fortepianie rozpoczął w wieku pięciu lat. Jeszcze podczas studiów (ukończył Akademię Muzyczną w Bydgoszczy w klasie fortepianu Katarzyny Popowej-Zydroń) zdobył szereg wyróżnień, m.in. I nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie, II nagrodę (pierwszej nie przyznano) na V Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Hamamatsu w Japonii w 2003 roku, a także I nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Maroku.

Ale dopiero po sukcesie na Konkursie Chopinowskim w Warszawie, uznawanym za jeden z najważniejszych na świecie, otworzyły się przed Blechaczem drzwi do międzynarodowej kariery.

Dziś polski pianista koncertuje w najsłynniejszych salach koncertowych świata, kalendarz występów ma wypełniony co najmniej na dwa lata do przodu. I - co chyba najważniejsze - podpisał lukratywny kontrakt z renomowaną wytwórnią Deutsche Grammophon. Tą samą, dla której nagrywa Zimerman.

- Wciąż poszukuję własnego stylu. Swego czasu silną inspirację stanowiła dla mnie pianistyka Artura Rubinsteina (...). Lubię też nagrania Koncertów Marty Argerich, kiedy słyszę w nich jej wybuchowy temperament - mówił o interpretacjach koncertów fortepianowych Chopina Blechacz, kiedy przed trzema laty ukazywała się jego płyta z nagraniem tych właśnie kompozycji.



Ale dziś to właśnie on należy do grona artystów Deutsche Grammophon, których nagrania sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Jego dotychczasowe albumy rozeszły w nakładzie ponad 160 tys. egzemplarzy na całym świecie. Jak na muzykę klasyczną w wykonaniu polskiego artysty to znakomity wynik.

1 lutego na rynkach światowych, a 7 lutego w Polsce będzie miała premierę jego najnowsza, czwarta już płyta zrealizowana dla Deutsche Grammophon. Tym razem pianista sięga po kompozycje Karola Szymanowskiego (Preludium i fuga cis-moll, Sonata c-moll op. 80) i Claude'a Debussy'ego ("Pour le piano", "Estampes").



"Rafał Blechacz wykonuje tę muzykę ze szlachetnością i autorytetem, co może zadziwiać, jeśli uzmysłowimy sobie, jak młodym jest artystą. Jednocześnie słuchacz może wyczuć, do jakiego stopnia jego ekstensywna praca nad dziełami Bacha i klasyków wiedeńskich wpłynęła na jego wyczucie brzmienia i formy muzycznej. Spotykają się w jego wykonaniach przeciwstawności: młodzieńcza zapalczywość z największą poetycką wrażliwością. Wydawać się może, iż nie da się pogodzić większych sprzeczności. Ale to tylko powierzchowne wrażenie, ponieważ, jak uczy fizyka, przeciwstawne bieguny przyciągają się - szczególnie gdy są naładowane tak olbrzymią energią" - pisze w dołączonej do nagrania książeczce Jürgen Otten.

Zapowiada się więc wspaniale. A nam nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać do pierwszych dni lutego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • 1
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':