http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Leonardo w jasnych kolorach

Dorota Jarecka
2012-01-04, ostatnia aktualizacja 2012-01-04 19:50

Czy obraz Leonarda da Vinci ze zbiorów Luwru został zniszczony poprzez "zbyt agresywną" konserwację?

Paryski Luwr
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Paryski Luwr
ZOBACZ TAKŻE
Obraz "Św. Anna Samotrzeć" Leonarda z ok. 1500 r. przedstawiający świętą, siedzącą na jej kolanach Marię i bawiącego się u ich stóp małego Jezusa przeszedł ostatnio gruntowny proces czyszczenia. Według francuskich konserwatorów - zbyt gruntowny. Spod warstw werniksu ukazał się obraz jaśniejszy niż znany widzom szacownego muzeum. Ségolene Bergeon Langle, była dyrektorka działu konserwacji w Luwrze, oraz Jean-Pierre Cuzin, wcześniej wieloletni szef działu malarstwa, zrezygnowali pod koniec grudnia z udziału w konserwatorskim komitecie doradczym słynnej placówki. Dlaczego? Zdaniem Bergeon Langle "została przekroczona ostrzegawcza linia", zdjęto za dużo, naruszając warstwę, którą mógł kłaść sam Leonardo. Sposobu przeprowadzenia konserwacji broni obecny szef działu malarstwa Luwru Vincent Pomarede. Obraz ma zostać wystawiony w Luwrze w marcu.

- Istnieje napięcie między dwoma szkołami konserwacji - wyjaśnia prof. Antoni Ziemba, znawca malarstwa XVI i XVII w., kurator Muzeum Narodowego w Warszawie. - Jedną, bardziej zachowawczą, reprezentują konserwatorzy Luwru, drugą, bardziej nowoczesną, ci z National Gallery w Londynie. Dwoje przedstawicieli angielskiej szkoły weszło do komitetu doradzającego w sprawie Leonarda i to oni byli za pełnym oczyszczeniem obrazu, zdjęciem werniksów i retuszy. Francuzi - tylko za częściowym. Jednak zdejmowanie werniksów absolutnie nie grozi oryginalnym warstwom malarskim oraz typowym dla Leonarda laserunkom. Z tym że przy Leonardzie działa magia nazwiska, które wypromował jeszcze Vasari. Tak jest do dzisiaj - ludzie boją się, że zobaczą obraz zbyt odmieniony od utrwalonego wizerunku, pozbawiony aury pradawności.

Prof. Ziemba dodaje: - A ja się zastanawiam, czy nie powinniśmy zdjąć czarnego tła w "Damie z gronostajem" Leonarda ze zbiorów Czartoryskich. Domalowane zostało w XIX w. wbrew intencjom Leonarda i przykrywa pejzaż. Byłbym za tym, aby rozpocząć w gronie polskich konserwatorów i historyków sztuki debatę na ten temat.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8
  • 1
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':