http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zmarł pisarz Josef Skvorecky

rom
2012-01-03, ostatnia aktualizacja 2012-01-04 00:27

Fot. Ulf Andersen Getty Images

Jeden z najwybitniejszych czeskich pisarzy zmarł w Toronto w wieku 88 lat. Jako emigracyjny wydawca był dla czeskiej kultury tym, czym Jerzy Giedroyc dla polskiej

Josef Škvorecký
fot. Jiri Hulka
Josef Škvorecký
ZOBACZ TAKŻE
Pochodził z miasteczka Nachod położonego koło polsko-czeskiej granicy. Z wykształcenia anglista i filozof, zaczynał jako redaktor w państwowym wydawnictwie w Pradze. Jego pierwsza powieść "Tchórze" (1958, wyd. pol. 1970), w której rozliczał czeską klasę średnią z konformizmu i asekuranctwa w czasie II wojny została wycofana z księgarń na polecenie ówczesnego szefa partii i państwa Anton~na Novotnego za rzekomą obrazę narodu. Wtedy też stracił posadę redaktora pisma "Literatura Światowa". Po inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 r. wyemigrował do Kanady. Zamieszkał w Toronto, gdzie wykładał literaturę angielską i amerykańską. W 1971 r. z żoną Zdeną Salivarovą, także pisarką, założył najpoważniejsze czeskie wydawnictwo na emigracji Sixty Eight Publishers, drukujące książki autorów emigracyjnych i opozycyjnych. W 1978 r. władze komunistyczne w odwecie pozbawiły oboje obywatelstwa czechosłowackiego, które przywrócono im dopiero po aksamitnej rewolucji 1989 r. Za wspieranie niezależnej literatury czeskiej prezydent Václav Havel przyznał obojgu Order Białego Lwa, najwyższe odznaczenie Republiki Czeskiej.

Najważniejszą powieścią Škvoreckýego są "Przypadki inżyniera ludzkich dusz" (1977, wyd. polskie 2009) - ironiczna opowieść o Czechach drugiej połowy XX w. widzianych oczami prof. Daniela Smirzickiego, pisarza, emigranta i wykładowcy amerykańskiej uczelni, alter ego autora. Próbuje on opowiedzieć swym amerykańskim studentom o Europie Wschodniej, ale młodzi Amerykanie nie są w stanie go zrozumieć. W 2009 roku Škvorecký otrzymał za nią Nagrodę Angelusa. Popularnością cieszy się także "Batalion czołgów" - powieść o służbie wojskowej w Czechosłowackiej Armii Ludowej w latach 50., oparta na własnych przeżyciach pisarza, przypominająca klimatem "Przygody dobrego wojaka Szwejka". W 1991 r. powstała w Czechach jej filmowa adaptacja. W Polsce oprócz "Tchórzy" i "Przypadków inżyniera ludzkich dusz" wyszły m.in.: "Legenda Emoke" (1965), "Przypadki niefortunnego saksofonisty tenorowego" (1999), "Dwa morderstwa w moim dwoistym życiu" (2000) i "Batalion czołgów" (2004).

Dla "Gazety" Andrzej Jagodziński, tłumacz:

Był bardzo czeski w swoim pisarstwie, a zarazem niezwykle uniwersalny. Pisał z ogromną ironią i dystansem, zarówno wobec siebie, jak i tradycji swego narodu. Jego pierwsze teksty czytałem na studiach, ale na dobre zafascynował mnie, kiedy przeczytałem "Batalion czołgów". To chyba najśmieszniejsza powieść o armii, zaraz po "Przygodach dobrego wojaka Szwejka". Drugą ważną dla mnie książką było jego opus magnum "Przypadki inżyniera ludzkich dusz", absolutne arcydzieło, jedna z najważniejszych książek literatury światowej. Jako wydawca Škvorecký był tym dla czeskiej literatury, kim Jerzy Giedroyc dla polskiej. Wydawnictwo, które prowadził z żoną w Toronto uratowało współczesną czeską literaturę przed cenzurą. Przez 20 lat wydali ponad 300 pozycji w kilkutysięcznych nakładach, z których część docierała do Czechosłowacji. To wszystko pisarz finansował z własnej profesorskiej pensji. Po 1989 r. nie wrócił na stałe do kraju, chociaż bardzo często w nim bywał. Tłumaczył, że po tylu latach na emigracji zapuścił korzenie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':