http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Proces za podrobionego Ibsena

Sebastian Łupak
2012-01-03, ostatnia aktualizacja 2012-01-03 12:49

Plotki z wyższej półki. W Norwegii zaczyna się proces Geira Ove Kvalheima, reżysera, scenarzysty i aktora, który twierdził, że natknął się na nieznane wcześniej prace Henryka Ibsena i Knuta Hamsuna.

Henryk Ibsen
Fot. Wikipedia Commons
Henryk Ibsen
ZOBACZ TAKŻE
Kvalheim miał zdobyć nieznaną wcześniej sztukę Ibsena "Solguden" ("Bóg słońca"), egzemplarze innych sztuk z jego dedykacjami, rzekomy notes noblisty Knuta Hamsuna z 1943 r. zawierający list do Hitlera oraz inne pisma i listy Hamsuna. Kvalheim sprzedał te teksty norweskiemu handlarzowi starymi drukami Rolfowi Warendorfowi, który uznał je za prawdziwe, a następnie pośredniczył w ich dalszej sprzedaży. Jednym z kupców była Biblioteka Narodowa w Oslo, która wydała na fałszywki 695 tys. koron norweskich. Wiadomo już, że Kvalheim sprzedał co najmniej 13 sfałszowanych pism, ale ich liczba może być większa. Grozi mu do sześciu lat więzienia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':