To najpełniejsza wersja dzieła Nielsa Ardena Opleva i Daniela Alfredsona (sześć razy po półtorej godziny). Zarazem najlepsza, bo przy zamienianiu na film trzech książek, każda po 600 stron, zbytnie skracanie i upraszczanie fabuły jakości nie służy.
Rzecz zaczyna się od tego, że dziennikarz śledczy Mikael Blomkvist (Michael Nyqvist) szuka Harriet - bratanicy 82-letniego Henrika Vangera, emerytowanego szefa wielkiego koncernu. A może raczej jej mordercy, gdyż Vanger sądzi, że Harriet we wrześniu 1966 r. zgładził ktoś z rodziny (teraz jest rok 2008). Śledztwo Blomkvista przypomina klasyczną dla literatury kryminalnej formułę - zbrodni w pokoju zamkniętym od wewnątrz (tu zamiast pokoju mamy wyspę chwilowo odciętą od świata, po wypadku cysterny z olejem opałowym). Dziennikarzowi pomaga niesforna Lisbeth Salander (Noomi Rapace) - wyalienowana hakerka umiejąca znaleźć haki na każdego.
Potem zajmujemy się przeszłością dobiegającej teraz trzydziestki Salander. To córka ukrywającego się w Szwecji radzieckiego agenta GRU Aleksandra Zalachenki (Georgi Staykov). Gdy miała 12 lat, polała ojca
benzyną i podpaliła. Dlaczego? Bo maltretował jej matkę. Wtedy też szwedzkie służby specjalne chroniące Zalachenkę wsadziły ją do psychiatryka i ubezwłasnowolniły.
Najintensywniejszy jest w "Millennium" motyw wspierania się pary bohaterów - każde idzie w ciemno, by ratować to drugie. W ogóle mają się ku sobie, ale Blomkvist romansuje z zamężną naczelną miesięcznika, w którym pracuje. Najbardziej lubię tu momenty kina w czystej postaci, czyli opowiadanie tylko za pomocą obrazu, np. gdy Blomkvist przegląda materiał fotograficzny z przemarszu przebierańców z roku 1966 (wtedy właśnie widziano Harriet po raz ostatni), powiększa wybrane fragmenty i wyciąga z nich wnioski. Celowo użyłem słowa "powiększa", bo to przecież hołd dla "Powiększenia" (1966) Michelangela Antonioniego. Za to moim ulubionym filmowym drobiazgiem jest widok z okna sztokholmskiego
mieszkania Salander: każdy, kto się tam pojawia, siada w oknie i patrzy. Tam się zresztą film kończy. Najsłabszy jest odcinek trzeci - wątki z trudem się w nim kleją. Na szczęście od czwartego akcja znów nabiera tempa.
I jeszcze dwa uzupełnienia. Noomi Rapace rola w "Millennium" pomogła w przebiciu się do Hollywoodu. 5 stycznia 2012 r. zobaczymy ją jako Cygankę w drugiej części "Sherlocka Holmesa" Guya Ritchiego. Za to 13 stycznia trafi na polskie ekrany "Dziewczyna z tatuażem" Davida Finchera, amerykańska (czyli promowana na całym świecie, czego nie mogli zapewnić swej produkcji Skandynawowie) wersja pierwszego tomu "Millennium". Blomkvista gra tu Daniel "007" Craig, a Salander - Rooney Mara ("The Social Network"). Reklamy tego filmu wiszą już na warszawskich ulicach.