http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przeciw Empikowi buntują się także konsumenci

Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski
2011-11-28, ostatnia aktualizacja 2011-11-28 13:13

Salon Empiku w Krakowie
Salon Empiku w Krakowie
Fot.Tomasz Wiech / AG

Na Facebooku nawołują: "Nie karm książkowego potwora". 300 tys. wejść w pięc dni

SONDAŻ
Czy kupujesz w Empiku?

Tak
Nie
Do tej pory kupowałem. Ale po tym co przeczytałem chyba przestanę

"Gdzie kupujesz nowości książkowe? W małych księgarenkach? W centrach handlowych? W księgarniach sieciowych? A może przez internet? Zastanów się dobrze, bo Twoja odpowiedź może mieć wpływ na to, czy będziesz jeszcze miał co czytać" - piszą organizatorzy nowej akcji na Facebooku.

Wystartowała w środę. Jej organizatorem jest Sławomir Krempa, redaktor wortalu literackiego Granice.pl. Stronę "polubiło" już 3,8 tys. osób. - Informację inaugurującą akcję przeczytano 300 tys. razy. Krempa wyjaśnia: - Chodzi o jedną z dużych sieci, która narzuca wydawcom długie terminy płatności, a i tak ich nie dotrzymuje. Nie chcemy obalać monopolisty, ale mamy nadzieję, że ludzie zagłosują portfelami, przez co sytuacja na rynku nieco się unormuje.

Na stronie akcji nie pada żadna nazwa. - Nie chcemy dostać pozwu sądowego - twierdzi Krempa. Ale nikt z internautów nie ma wątpliwości, że chodzi o Empik, największą sieć księgarni w kraju.

Akcję wspiera m.in. Małgorzata Gutowska-Adamczyk, autorka bestsellerowej serii "Cukiernia pod Amorem". - Wydawcy mają coraz większy problem z odzyskaniem pieniędzy za swoje książki z dużych sieci - podkreśla w tekście zamieszczonym na stronach akcji. - Przez to maleje liczba tytułów w księgarniach, przez to maleją nakłady na marketing, przez to coraz większe problemy mają redakcje pism i serwisów literackich.

I apeluje: "Ponieważ wydałam w ciągu ostatniego roku ponad dwa tysiące na książki w salonach sieci, niniejszym oznajmiam, że przestaję robić tam zakupy! W Waszych rękach, czytelnicy, los autorów, wydawców i książek. Kupujcie świadomie! Kupujcie w niewielkich księgarniach lub - najlepiej - przez internet, bezpośrednio u wydawcy".

Akcja pojawiła się w szczytowym okresie sprzedaży książek - tuż przed świętami. W ostatnim kwartale roku branża osiąga nawet 40 proc. rocznych przychodów. Czy odniesie sukces? Internauta1: "Chodzi o zmianę świadomości kupujących i wskazanie alternatywnego sposobu zakupu wymarzonej lektury". Internauta 2: "Właściwie mógłbym poprzeć akcję, gdyby nie małe ale - otóż mali wydawcy rzadko robią cokolwiek, aby pomóc sobie samym. Dlaczego narzekacie na Empik, a jednocześnie karmicie go swoimi książkami?".

Co o akcji sądzi Empik? Monika Marianowicz, rzecznik prasowy sieci, twierdzi, że organizatorzy usiłują wykorzystać internautów, "serwując im wyrywkowe bądź nieprawdziwe informacje na temat działalności Empiku i jego relacji z wydawcami w realizacji swoich własnych partykularnych interesów". - Odbieramy to jako manipulację, celowe wprowadzanie internautów w błąd, sterowaną próbę wykorzystania czytelników w walce o interesy innych podmiotów działających na rynku książki - przekonuje.

Empik na rynku - wyłączając podręczniki szkolne i książki specjalistyczne - zdaniem UOKiK-u ma jednak pozycję dominującą. Według analityków rynku przez jego sieć sprzedaży przechodzi już 60 proc. sprzedaży niektórych wydawców. Koszt dotarcia książki na półki w księgarni to ponad połowa ceny okładkowej. Te pieniądze bierze hurtownik i księgarnia. Wydawca płaci także za to, aby jego książka była eksponowana w sklepach. Umieszczenie na półce w Empiku z napisem: "Nowości" lub "Empik poleca" plus wykupienie reklamy w biuletynie informacyjnym tej sieci kosztuje ok. 16 tys. zł za dwa tygodnie.

Empik na rynku - wyłączając podręczniki szkolne i książki specjalistyczne - zdaniem UOKiK-u ma jednak pozycję dominującą. Według analityków rynku przez jego sieć sprzedaży przechodzi już 60 proc. sprzedaży niektórych wydawców. Koszt dotarcia książki na półki w księgarni to ponad połowa ceny okładkowej. Te pieniądze bierze hurtownik i księgarnia. Wydawca płaci także za to, aby jego książka była eksponowana w sklepach. Umieszczenie na półce w Empiku z napisem: "Nowości" lub "Empik poleca" plus wykupienie reklamy w biuletynie informacyjnym tej sieci kosztuje ok. 16 tys. zł za dwa tygodnie.

Przeczytaj również tekst ''Bunt wydawców''





 

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9
  • 2
  • 1
  • 2
  • 1
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':