http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Herbert z brulionów odczytany

Not. RFK
2011-10-29, ostatnia aktualizacja 2011-11-02 12:45

Ryszard Krynicki odczytał z rękopisów Zbigniewa Herberta wiersze dotychczas zupełnie nieznane. Dziś publikujemy "W dzień Sądu", kolejne w najbliższych dniach

Zbigniew Herbert
Fot. Kuba Atys / AG
Zbigniew Herbert
''Utwory rozproszone (Rekonesans)'', Zbigniew Herbert, a5, Kraków
a5
''Utwory rozproszone (Rekonesans)'', Zbigniew Herbert, a5, Kraków
W dzień Sądu

W dzień Sądu

aniołowie wrzeszczą jak przekupnie losów na placu Omonia

czarne tłumy przewalają się we wszystkich kierunkach pionowych

(jazda w górę i w dół ma nastąpić za chwilę)

matki tracą dzieci ojcowie rodzin głowy

jest tak jakby ostatni pociąg odjeżdżał z oblężonego miasta



na niebie koloru zachód słońca w Teksasie

ukazują się napisy w zupełnie niezrozumiałym języku

czasem uderza piorun ale głos jego ginie w tłumie

aniołowie wrzeszczą walą pałami po łbach

nie ma porządku

ludzkość jest niepoprawna



przemysł zupełnie ustał ale handel kwitnie

Dla "Gazety"

Ryszard Krynicki, poeta, redaktor Biblioteki Poetyckiej a5 i współwłaściciel oficyny

"W dzień Sądu" to wiersz dotąd niepublikowany, odczytany z rękopisów Archiwum Zbigniewa Herberta (w posiadaniu Biblioteki Narodowej w Warszawie). Pisany w czasie podróży poety do Grecji w lecie 1975 r. i ukończony prawdopodobnie w Wiedniu lub Berlinie. Pierwsza, trudno czytelna wersja - zapisana w jednym z notatników z podróży, szkicowniku zawierającym głównie rysunki - nosi tytuł "W dzień sądu ostatecznego". Kończy się sześcioma wersami pominiętymi w czystopisie: "tylko poeci są szczęśliwi od dawna to zapowiadali / zacierają białe rączki - apokalipsa jest naprawdę piękna/ poetyka chaosu, ostateczne rozerwanie składni/ słowa na wolności i do tego zgroza/ awangarda się iści/ Pan chodzi po wiszących ogrodach".

Plac Omonia, wielki węzeł komunikacyjny, znajduje się blisko centrum Aten. W wierszu pojawia się motyw oblężonego miasta zapowiadający tom "Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze", który ukaże się kilka lat później (1983) w Paryżu nakładem Instytutu Literackiego.

Wiersz ten znajdzie się w książce "Utwory rozproszone (Rekonesans)". Będzie ona rodzajem aneksu do "Wierszy zebranych" z 2008 r. Podtytuł "Rekonesans" oznacza, że to nie są wszystkie wiersze rozproszone Herberta, ale tylko wybór.

W pierwszej kolejności chciałem przypomnieć te, które Herbert opublikował za życia w czasopismach, ale nigdy ich nie włączył do żadnego zbioru.

W tomie znalazły się też utwory, które pozostały w maszynopisach (Herbert przygotował je do druku, ale z różnych powodów nie wydrukował), wiersze z książeczek robionych przez poetę własnoręcznie, te odczytane z brulionów Herberta oraz te opublikowane przez innych edytorów z błędami. Wiele osób może być zaskoczonych, bo w tej książce znajdzie innego Herberta. Przede wszystkim dlatego, że dużo tu jego młodzieńczych wierszy. Ale także z tego powodu, że dojrzały już poeta bardzo starannie wybierał utwory, które publikował, te najbardziej "herbertowskie".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':