http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sejm trójcę lubi

Krzysztof Varga
2011-09-19, ostatnia aktualizacja 2011-09-19 13:05

Sejm na swoim ostatnim przed wyborami posiedzeniu stanął na wysokości zadania i uchwalił za jednym zamachem trzech patronów roku 2012 - Piotra Skargę, Józefa Ignacego Kraszewskiego i Janusza Korczaka. W ten sposób zadowolił PSL (który zgłaszał Kraszewskiego), Rzecznika Praw Dziecka (Korczak) oraz posła PO Rafała Grupińskiego, który z pełną determinacją lansował, także na łamach "Gazety", kandydaturę księdza Skargi.

Portret Józefa Ignacego Kraszewskiego
Portret Józefa Ignacego Kraszewskiego
Tak Piotra Skargę wyobrażano sobie w XIX wieku
Fot. EAST NEWS
Tak Piotra Skargę wyobrażano sobie w XIX wieku
Popiersie Janusza Korczaka
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Popiersie Janusza Korczaka
Nie znamy jeszcze planu obchodów rocznicowych tych trzech patronów i trudno sobie wyobrazić, jak uda się ich wszystkich naraz odpowiednio uświęcić. Jak też propagować ich myśli i twórczość za granicą, bo tak rozumiem tę ideę patronacką.

Czy wszystko ograniczy się do okolicznościowych monet, znaczków pocztowych i kilku oficjalnych uroczystości, czy też mamy się spodziewać reedycji dzieł wszystkich Kraszewskiego i Skargi? Może przekładów na obce języki?

I tak bezrefleksyjnie zmarnowano kapitalną okazję, by rok 2012 uczynić Rokiem Brunona Schulza, bo przypadną akurat wtedy dwie jego rocznice - 120. urodzin i 70. tragicznej śmierci z rąk esesmana w Drohobyczu. Tę kandydaturę zgłaszał przecież Instytut Książki i była to kandydatura znakomita. Rodzinny Drohobycz Schulza jest dziś ukraińskim miastem, miastem, w którym powstały "Sklepy cynamonowe" i "Xięga Bałwochwalcza", monumenty polskiej literatury i polskiej grafiki. Skoro urządzamy razem z Ukrainą piłkarskie Euro 2012, dlaczego nie moglibyśmy wspólnie urządzić Roku Schulza? Nie byłby to gorszy sposób pokazania Europie i światu naszej obecności. Obok stadionów na mistrzostwa moglibyśmy postawić kilka nowoczesnych bibliotek imienia Schulza. Wyobraźmy też sobie, jak wspaniały międzynarodowy festiwal literacki można byłoby z tej okazji urządzić i gościć w naszym kraju nie tylko mistrzów piłki, ale i mistrzów pióra.

Ksiądz Skarga nie mógł zostać świętym, gdyż w trakcie ekshumacji przed procesem beatyfikacyjnym okazało się, że został pochowany żywcem. Prawo kościelne w tym przypadku mówi, że nieszczęśnik nie może być wyniesiony na ołtarze, gdyż zachodzi podejrzenie, że obudziwszy się z komy w trumnie, mógł złorzeczyć Bogu. Jako swoistą rekompensatę będzie miał więc swój rok w czterysta lat po naprawdę męczeńskiej śmierci. Schulz i Prus (którego akurat przypada setna rocznica śmierci i też byłby świetnym patronem roku 2012) muszą poczekać jeszcze kilkadziesiąt albo sto lat. O ile się doczekają. Kto wie, za kilkadziesiąt albo sto lat być może Sejm uchwali Rok Tadeusza Rydzyka.

Bogu nie mogę złorzeczyć, bo w niego nie wierzę. Ale mogę sobie szczerze pozłorzeczyć Sejmowi Rzeczypospolitej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    42 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':