- Najpierw lecieć miałem ja, ale nie wyrobiłem się. Poleciał on. Potem jak szalony dzwoniłem pod numer Edzia. Włączała się poczta, jego głos mówił: "Nie mogę odebrać telefonu" - opowiada Franciszek Stefaniuk, lubelski poseł PSL.
- Ściska mnie za gardło, nie wiem, co powiedzieć. Zaraz po uroczystościach w Katyniu miał wracać na Lubelszczyznę. Bo w niedzielę umówił się na spotkanie w Werbkowicach z gospodarzami. Nie wiem, jak to ogarnąć, że Edzia już nie ma - Jan Łopata, lubelski poseł PSL, przyjaźnił się z Wojtasem od ćwierć wieku.
Edward Wojtas urodził się w Wólce Modrzejowej pod Ostrowcem Świętokrzyskim. Przyjaciele mówią, że to ojciec, żołnierz Batalionów Chłopskich, zaszczepił mu patriotyzm i dzięki ojcu ruch ludowy był mu bliski.
Działał w nim już podczas studiów na ekonomii na UMCS. W 1976 r. wstąpił do ZSL, potem do PSL. Na studiach poznał żonę Alinę, byli parą na roku.
Łopata: - W domu rodzinnym się nie przelewało, pewnie dlatego, mimo że Edzio pełnił potem wiele ważnych funkcji, zawsze miał wrażliwość na krzywdę innych.
Przez lata radny województwa, członek zarządu, a od 2005 do 2006 r. marszałek. Był posłem VI kadencji.
Lucjan Orgasiński, rzecznik lubelskiego PSL: - Gdy do jego biura przychodzili petenci, a on nie wiedział, jak może pomóc, po prostu wyciągał portfel. Byłem świadkiem, jak pojawił się 50-letni mężczyzna, któremu firma upadła, znikąd pomocy, rodzina na utrzymaniu, potworna depresja, łzy w oczach. Poseł powiedział: "Pan poczeka chwilę". Sięgnął do kieszeni i dał mu kilka banknotów. Zrobił to nie ostentacyjnie, tylko w odruchu takiej bezradności i współczucia. Potem załatwił mu pracę w hurtowni.
Sławomir Sosnowski, wicemarszałek i szef klubu PSL w sejmiku: - Rok temu odwiedziliśmy kościół w Żółkwi na Ukrainie. Edward oglądał go z zachwytem. Los chciał, że za tydzień pojechała tam z wycieczką moja córka. I proboszcz opowiedział licealistom, że był tu pewien polityk PSL z Lublina i zostawił ogromną ofiarę na renowację zabytkowych płócien. Ja nawet o tym nie wiedziałem.
Kierował PSL na Lubelszczyźnie w trudnym czasie. W 2006 r. grupa działaczy pod przewodnictwem Zdzisława Podkańskiego, poprzednio szefa ludowców na Lubelszczyźnie, wyszła z partii i założyła PSL "Piast" (obecnie Stronnictwo Piast). Wojtasowi udało się zachować ciągłość struktur PSL na Lubelszczyźnie, a jesienią 2006 r. ludowcy wygrali wybory samorządowe.
Lucjan Orgasiński: - Gdy tylko miał chwilę, sięgał po książkę. W ostatnie wakacje przypadkowo spotkałem go na plaży nad Bałtykiem. Spacerował, a pod pachą miał wielkie tomisko, Normana Daviesa, "Europa walczy".
Przygotowywał się od objęcia funkcji europosła. Po przyjęciu traktatu lizbońskiego Polsce przypadł jeden dodatkowy mandat, miał go objąć właśnie Wojtas.
Osierocił dwie córki: Monikę, ekonomistkę, i Małgorzatę, prawniczkę.
Źródło: Gazeta Wyborcza