http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Męska muzyka

red. bewu
2009-03-20, ostatnia aktualizacja 2009-03-25 01:28

Kim powinni być mężczyźni? Czym wypełniają swoje życie? Jak wyglądają ich związki? Gdzie szukają sensu i radości? Co ich wkurza i boli? W czym są spełnieni, a co ich rozczarowało? Kim stają się jako mężowie, ojcowie, kochankowie? Jak kochają, jak zdradzają, jak są zdradzani? Czego kobiety chcą od mężczyzn?

Miękki i twardy. Brutalny i delikatny. Dojrzały i dziecinny. Daje miłość i jej żąda. Zdecydowany i elastyczny. Uczciwy, ale nie rani. Opiekuńczy i domagający się opieki, nawet kaprysi. Namiętny i cierpliwy. Czasem dla kobiety ojciec, ale potrafi zobaczyć w niej także matkę, która go bezgranicznie kocha (tak było, mamusiu!), potrafi zatopić się w tej miłości, z niej czerpać. Poważny i wesoły. Zafascynowany pracą i zaangażowany w dom. Dla syna kumpel i autorytet. Jak temu sprostać? Co wybrać? A może te sprzeczne zalecenia są dwiema stronami tej samej recepty, może nie ma między nimi sprzeczności? A może na sprzecznościach można grać tę naszą męską muzykę? Przeczytaj felieton Piotra Pacewicza o cyklu Gazety Wyborczej "Męska Muzyka"

Mężczyźni to trutnie

Zygmunt Bauman: Mężczyźni to trutnie

jak to już wcześniej zauważył angielski antropolog społeczny Geoff Dench, sam pozostając niezauważonym, przyroda doprowadziła gatunek ludzki do stanu, w jakim samce pozostały niejako bez przydziału, z wyjątkiem konieczności zapłodnienia samic. Istotnie, wśród warunków gatunkowego przetrwania, takich jak zbieranie jadalnych korzonków czy jagód, polowanie na drobnego zwierza, obrona przed drapieżnikami itp., nie było żadnego, z którym samice, równie dobrze jak samce, nie mogłyby się uporać.

Z punktu widzenia przyrody - przepraszam za tę niedorzeczność, wszak przyroda jest ślepa - samce były w gruncie rzeczy trutniami. Mogłyby tuż po wytrysku nasienia zakończyć żywot bez szkody dla przetrwania gatunku. A nadto przyroda wyprodukowała ich w nadmiarze: jeden samiec mógłby zapłodnić mnóstwo samic.

Obecnie narzekają mężczyźni na zacieranie się podziału prac w gospodarstwie domowym, na rosnącą zadziorność partnerki, na jej upieranie się przy osobistej wolności wyboru, na pchanie się do enklaw uznawanych niegdyś za wyłączną domenę męskiego rodu, ale prawda jest taka, że opcje na razie podzielone są nierówno, jak dawniej uprzywilejowując męską stronę małżeńskiego stadła. Rozmowa z Zygmuntem Baumanem

Kocham Grażynę W.

Kocham Grażynę W.

Kobiety w nas jest dużo, wiadomo, że rodzimy się bardziej kobietą niż mężczyzną. Potem wyrasta w nas męskie zwierzę i staramy się tę kobiecość wstydliwie zakryć, a to zarostem, a to gburowatością, ale się nie udaje. Jesteśmy słabsi od kobiet, gdy idzie o siłę charakteru i borykanie się z trudnościami. Ale jeśli chodzi o uczuciowość, z pewnością dorównujemy kobietom. Co jeszcze gra w duszy Wojciecha Waglewskiego?

Moje małżeństwo jest jak swing

Moje małżeństwo jest jak swing

dlaczego życie we dwoje nie ma być proste? Dlaczego nie można każdego dnia całować się na dzień dobry i na dobranoc? Dlaczego nie można myśleć o mężu jak o kimś najważniejszym na świecie? Potrzebuję swego męża, by lepiej i głębiej poczuć, zobaczyć, zrozumieć. Kiedy wyjeżdżałam za granicę, nie cieszyły mnie pejzaże norweskich fiordów, bo on nie mógł ich oglądać ze mną. Bez jego zachwytu mój zachwyt był niepełny. Od niepamiętnych czasów jeździmy razem na wczasy. Bez niego zanudziłabym się, bo ile można zwiedzać, nie dzieląc się wrażeniami z kimś bliskim? Uwielbiam być z nim też, kiedy milczy. On przed komputerem, ja przy desce do prasowania. Bez słów, ale razem. Niedawno zastanawialiśmy się, kto kogo uwiódł. Jestem pewna, że to ja jego. Przecież chodziłam tymi drogami, które dawały szansę na niby przypadkowe spotkanie. On twierdzi, że to on mnie. W końcu, równie przypadkiem, krążył wokół mojego domu. I kiedy spotkaliśmy się, zapraszał do kawiarni na kawę albo jabłka w śmietanie z konfiturą. Odwiedził mnie, kiedy byłam chora. Pamiętam: w zrulowanej gazecie przyniósł dwa bukiety pachnących goździków. Wywiad z Anną Panas

Kryzys męskości

Czy "wszyscy faceci to świnie", a ja trafiłam na dwa szczególnie nieudane egzemplarze? Nie. W dużej mierze sama ich do tego doprowadziłam. Nie ufając im, nie stawiając wymagań, traktując jak niedorozwinięte dzieci. Niedojrzałość moich partnerów przerażała mnie, irytowała, była powodem gwałtownych, dramatycznych rozstań. Dopiero teraz wiem, że była też magnesem. Wartością, którą usiłowałam ocalić i podsycać. Żeby przerobić swojego mężczyznę na żałosne warzywo, trzeba się napracować. Trzeba oszukiwać, zacierać ślady, mnożyć podstępy i pułapki. Trzeba zbudować wokół siebie silne lobby, w oczach którego "on" będzie najpierw tym "biednym chłopcem", potem "trudnym przypadkiem", aż w końcu "beznadziejnym frajerem, od którego musisz się, Kochana, w końcu uwolnić". Ty z kolei będziesz zawsze cudowną, cierpliwą bohaterką, która przecież żyły sobie wypruwa, żeby go tylko ocalić, wesprzeć, na ludzi wyprowadzić. Jak kobieta rozpętała kryzys męskości

Epidemia Piotrusiów Panów

Piotruś Pan. Epidemia

Obydwie płcie są w kryzysie, w okresie zasadniczej transformacji ról. Kobietom jest łatwiej, bo jako uciśniona połowa ludzkości dobrze wiedzą, o co walczą. Chcą tego, czego przez setki lat im odmawiano: sprawiedliwości, równości, szacunku i władzy. "Genderowa" świadomość kobiet szybko się kształtuje i rozwija.

Z mężczyznami jest odwrotnie. Patriarchalny stereotyp mężczyzny obraca się w pył. Mężczyźni - szczególnie młodzi - nie wiedzą, co mają robić, kim się stawać. Czyż w tej sytuacji nie lepiej pozostawać jak najdłużej chłopcem i próbować to jakoś przeczekać, pozostać wiecznie młodym, zabawnym, beztroskim, intrygującym - w dodatku budzącym zachwyt, czasami współczucie, ale zawsze duże zainteresowanie kobiet? Rozmowa z Wojciechem Eichelbergerem

Do czego kiedyś służył mężczyzna?

Do czego kiedyś służył mężczyzna

  • 1
  • 16 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów