http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ptaki noszą Maskę Zorro żeby lepiej widzieć

Adam Wajrak
2012-02-20, ostatnia aktualizacja 2012-02-20 08:29

Maska bohatera mojej młodości ukrywającego się pod pseudonimem Zorro, czyli Lis, mogła służyć nie tylko ukryciu jego tożsamości, ale również temu, żeby mógł on lepiej widzieć. Przynajmniej tak jest u niektórych ptaków

DZIERZBA GASIOREK
ADAM WAJRAK
DZIERZBA GASIOREK
Nie wiem, czy zauważyliście, ale wiele zwierząt nosi maski. Oczywiście nie takie jak nasze - zakładane i zdejmowane - lecz rysunek wokół oczu. Takie ciemne maski mają ssaki: tchórze, orki, kozice, i niektóre ptaki, np. remizy. Ale najbardziej znanymi ptasimi posiadaczami maski, która wygląda niemal dokładnie jak maska Zorro, są dzierzby.

Choć na takich nie wyglądają, to znakomici myśliwi. Małe gatunki, jak np. dzierzba gąsiorek, polują na owady, jaszczurki i - bardzo rzadko - małe ptaki. Ale jej większy kuzyn dzierzba srokosz, która w przeciwieństwie do gąsiorka zostaje u nas na zimę, potrafi zabijać spore gryzonie, takie jak norniki polne i północne, oraz ptaki nawet wielkości drozda (czyli nieco od nich większe). W Ameryce został nawet odnotowany wypadek ataku srokosza na pardwę, czyli ptaka przypominającego naszą kuropatwę.

Dzierzby, a w szczególności srokosze, słyną z tego, że nadziewają swoje ofiary na kolce krzewów, a czasami również na kolce różnych wyposażonych w drut kolczasty ogrodzeń. To zarówno spiżarnia, jak i znak dla samic, jakimi myśliwymi mogą być ich przyszli partnerzy, oraz coś w rodzaju sztućców. Dzierzby, choć są bowiem genialnymi myśliwymi o mocnych dziobach, mają dość słabe łapki. Dlatego do przytrzymywania ofiary w trakcie rozdzierania jej na kawałki służą im właśnie kolce.

Ale dzierzby mają jeszcze coś - wspomniany wyżej pasek przez oczy. Czasami brązowy jak u samic i młodych gąsiorka, czasami szary jak u młodych srokoszy, wreszcie czarny jak u dorosłych srokoszy. A po co tym ptakom taka ozdoba? Na pewno nie po to, by wyglądać zawadiacko albo chronić swoją tożsamość jak słynny bandyta.

Słońce Ejlatu i indiańska legenda

Teorii, po co zwierzętom maski, jest cała masa. Niektóre mówią o tym, że chodzi o zamaskowanie oczu i uchronienie ich przed atakami drapieżnika. Inna twierdzi, że u zwierząt polujących może chodzić o to, by ofiara nie widziała dokładnie, w którą, a raczej czy dokładnie w jej stronę patrzy myśliwy. Niedawna publikacja w renomowanym piśmie "Behavioral Ecology" proponuje inne wyjaśnienie.

Prof. Reuven Yosef z Uniwersytetu Ben Guriona w Izraelu oraz naukowcy z dwóch poznańskich instytucji: dr Piotr Zduniak z Zakładu Biologii i Ekologii Ptaków Uniwersytetu Adama Mickiewicza oraz prof. Piotr Tryjanowski z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego, postanowili przyjrzeć się polującym w ostrym słońcu Ejlatu (najbardziej wysunięte na południe miasto Izraela) dzierzbom białoczelnym, które podobnie jak nasze srokosze i samce gąsiorka mają czarny pasek przez oczy.

- Może głupio się przyznać jako naukowcowi, ale na trop naprowadziła nas stara indiańska legenda mówiąca, że malowanie się wojowników, szczególnie w okolicach oczu, nie tylko miało przestraszyć wrogów czy miało znaczenie rytualne, ale chodziło również o to, by lepiej on widział - mówi prof. Tryjanowski. Otóż światło odbijające się wokół oczu, gdy patrzymy pod słońce, może utrudniać nam patrzenie i zakłócać obraz. A malowanie na ciemny kolor temu odbiciu zapobiega albo je bardzo ogranicza.

Dzierzba z białą maską, dzierzba z czarną maską

By sprawdzić indiańską legendę, naukowcy wymyślili prosty eksperyment.

Dzierzby polują z zasadzki. Siedzą na jakimś krzaku, czubku drzewa lub kablach linii energetycznych i gdy tylko zauważą ofiarę, spadają na nią z góry. Co ciekawe, bardzo często jest to atak pod słońce. Chodzi o to, że gdyby dzierzba polowała ze słońcem, to zanim doleciałaby do ofiary, ta zostałaby spłoszona przez jej cień. Patrzenie pod słońce wymaga jednak ciemnej maski, która pochłania światło wokół oczu i zapobiega jego obijaniu się i zakłócaniu tego, co dzierzby widzą.

By to sprawdzić, naukowcy pomalowali czarne maski części obserwowanych dzierzb białoczelnych na biało nieszkodliwą dla nich farbą. Jednocześnie obserwowano dzierzby z oryginalnymi czarnymi maskami.

Okazało się, że te z białymi natychmiast odwróciły się plecami do słońca. Bardzo też spadła ich skuteczność łowiecka. - Ciekawe było to, że w miarę wykruszania się i znikania białej farby z czarnych masek dzierzby na powrót odwracały się w stronę słońca, a ich skuteczność łowiecka znacznie się poprawiała - opowiada dr Zduniak. Indiańska legenda całkowicie się więc potwierdziła. - Zresztą nie tylko chodzi o Indian. Recenzent naszej pracy zwrócił nam uwagę, że na ciemno pod oczami malują się również piloci myśliwców. Robią to też zawodnicy futbolu amerykańskiego, a snajperzy malują twarze zapewne nie tylko po to, by były one mniej widoczne - mówi dr Zduniak.

Lepszy ojciec z maską

To niejedyna rola maski. Naukowcy przypuszczają, że może też być ważnym sygnałem przy dobieraniu się ptaków w pary. Samiec o bardzo czarnej masce jest bardziej pożądanym kandydatem na męża niż taki, którego maska albo wyblakła, albo jeszcze się nie zaczerniła. Wiadomo - skoro lepiej poluje, tym większa szansa, że wykarmi samicę i pisklęta. Ale żeby mieć czarną maskę, trzeba dobrze syntezować ciemne barwniki, a to wymaga wysiłku od organizmu. Im lepszy myśliwy, który nie ma kłopotu ze zdobywaniem pokarmu, tym łatwiej mu to przychodzi.

Z drugiej strony wygląda na to, że im czarniejsza maska, tym lepiej i łatwiej się dzierzbom się poluje. - Może tu zachodzić bardzo ciekawe ewolucyjne sprzężenie zwrotne - podsumowuje prof. Tryjanowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':