http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Indianie ratują swój język przy użyciu nowoczesnej technologii

sand, BBC
2012-02-19, ostatnia aktualizacja 2012-02-19 15:36

iPhone 5
iPhone 5
iPhone 5

Facebook, youtube, IPhone: to narzędzia przydatne do ratowania wymierających języków. Pod prąd powszechnemu przekonaniu, że globalizacja zabija różnorodność i pcha ku unifikacji - uważają naukowcy

Badacze szacują, że używamy dziś na Ziemi 7 tys. języków, a połowa z nich ma umrzeć do końca tego wieku. Tradycyjnie oskarżamy o ten proces globalizację: niedługo wszyscy będziemy dla ułatwienia mówili po angielsku i posługiwali się do komunikacji tymi samymi internetowymi skrótami i buźkami.

Okazuje się jednak, że dzięki internetowi i nowoczesnym narzędziom jak choćby smartphone wiele języków odżywa i ma szanse się uratować. Prof. K. David Harrison z Swarthmore College, który od lat prowadzi badania na ten temat, podaje przykład języka Tuvan. Używany w Syberii i Mongolii przez koczowników, doczekał się dziś aplikacji na IPhona, która ułatwia naukę poprawnej wymowy.

Prof. Harrison we współpracy z National Geographic przygotował już osiem takich "mówionych" słowników, w każdym języku 32 tys. haseł, każde nagrane przez native speakera. W języku Siletz Dee-ni, używanym przez garstkę Indian w stanie Oregon w USA, 14 tys. haseł nagrał Alfred "Bud" Lane.

- Naszą osadę odwiedzili językoznawcy i zakomunikowali, że nasz język przechodzi do historii. Postanowiliśmy do tego nie dopuścić. Rada plemienna opracowała plan, jak promować Siletz Dee-ni w rejonie.

Alfred "Bud" Lane uważa, że żaden elektroniczny gadżet nie zastąpi oczywiście kontaktu z człowiekiem posługującym się danym językiem, ale takie zabawy językowe mogą pomóc scalać wspólnotę, są pomostem między osobami zainteresowanymi zachowaniem Siletz Dee-ni. Dla najmłodszych - z pewnością świetną zabawą, łatwo dostępną, jako że komórka jest już niemal w każdym domu.

- Indianie uwielbiają Facebooka - mówi Margaret Noori, ekspertka ds. rdzennych mieszkańców Ameryki na Uniwersytecie Michigan. Język Anishinaabemowin, którym posługuje się również Noori, jest używany przez ok. 200 plemion w USA i Kanadzie.

- Nowoczesna technologia sprawia, że utrzymujemy ze sobą ścisły kontakt, to jest szansa na utrzymanie Anishinaabemowin - mówi Margaret Noori.

Prof. Harrison nie jest takim optymistą, żeby uważać, że każdy język da się uratować. Ale będąc ciągle w drodze na kolejne badania lingwistyczne w innym regionie świata, widzi postęp, w porównaniu z tym, co było jeszcze kilka lat temu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':