http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bismarck drwi z Francuzów. Nagranie z woskowego walca

Piotr Cieśliński, Mateusz Szaniewski
2012-02-02, ostatnia aktualizacja 2012-02-02 16:53

Recytuje "Gaudeamus igitur" oraz "Marsyliankę". Kto? Otto von Bismarck, słynny żelazny kanclerz, pogromca Francuzów i twórca zjednoczonych Niemiec. Właśnie natrafiono na oryginalne nagranie jego głosu z roku 1889

Podobno Edison pierwszy nagrał się na fonografie, recytując popularny w Ameryce wierszyk:
Fot. CORBIS / FOTOCHANNELS CORBIS
Podobno Edison pierwszy nagrał się na fonografie, recytując popularny w Ameryce...
Otto von Bismarck
Otto von Bismarck
Sensacyjne znalezisko potwierdza znaną prawdę, że najciemniej jest pod latarnią. Nagrania cały czas znajdowały się w laboratoriach Thomasa Edisona pod Nowym Jorkiem, gdzie słynny wynalazca doskonalił swój fonograf - pierwsze urządzenie, które zapisywało i odtwarzało dźwięki. Fonograf - opatentowany w 1877 r. - miał tubę wzmacniającą dźwięk i membranę poruszającą rylcem, którym wydrapywał rowki na powierzchni walca z wosku.

Kilkanaście takich woskowych 10-centymetrowej długości walców nagranych, ale nie opisanych i częściowo pokruszonych leżało w drewnianej skrzyni w ściennej szafie pokoju, który służył Edisonowi za bibliotekę. Kiedy w 1956 r. laboratoria zamieniono w muzeum, znaleziono skrzynię z zawartością i wpisano ją do katalogów, ale kustosze nie mieli pojęcia, co jest nagrane na walcach. Jedyną wskazówką był napis "Wangemann" na pokrywie skrzyni.

Adelberta Wangemanna Edison zatrudnił w 1888 r., żeby doprowadził do perfekcji proces nagrywania na fonografie i uczynił z niego produkt rynkowy. Można rzec, że był pierwszym inżynierem dźwięku. W 1889 r. pojechał pokazać nowe urządzenie na wystawie światowej w Paryżu. Miał wrócić po dwóch tygodniach, ale fonograf wzbudził takie zainteresowanie, że Wangemann przez prawie dwa lata podróżował po Europie i pokazywał wynalazek - m.in.: królowej Wiktorii, cesarzowi Franciszkowi Józefowi, carowi Aleksandrowi. Cały czas też nagrywał, w sumie zapisał blisko 4 tys. walców (!), zanim Edison zorientował się, jak wiele go to tournée kosztuje, i kazał swemu asystentowi wracać do Ameryki.

Podejrzewano, że w skrzyni znajduje się część tych nagrań. Ale dopiero w zeszłym roku, kiedy zostały odtworzone za pomocą francuskiej maszyny zwanej Archeofonem i przegrane na płyty CD, okazało się, jakie to skarby. Zapis odsłuchiwali i analizowali historycy - Stephan Puille i Patrick Feaster, eksperci od starych nagrań.

Na jednym z walców ze zdumieniem usłyszeli Otto von Bismarcka, słynnego żelaznego kanclerza, który zjednoczył Niemcy. Wangemann odwiedził go w jego zamku w Friedrichsruhe. Panowie wspólnie wysłuchali nagrań z targów w Paryżu i berlińskich muzyków, a później, podobno za namową żony, 74-letni kanclerz zgodził się na rejestrację własnego głosu.



To jedyne znane nagranie głosu Bismarcka. Niemcy o nim wiedzieli, poszukiwali go wiele lat, ale uznali, że walec zaginął na zawsze. Wangemann spodziewał się, że kanclerz wygłosi jakąś odezwę do rodaków w Ameryce, ale on recytował do tuby fonografu m.in. pierwsze strofy studenckiego hymnu "Gaudeamus igitur", a także - niespodzianka! - francuskiego hymnu "Marsylianka". W ustach kanclerza, który niecałe dwie dekady wcześniej upokorzył Francję w krwawej wojnie, brzmi to jak żart lub drwina.

Na dwóch innych walcach zapisany jest głos innej historycznej postaci - feldmarszałka Helmuta von Moltkego, wybitnego stratega i dowódcy, który w wojnie francusko-pruskiej był szefem sztabu wojsk pruskich. Moltke nagrał się w swym majątku w Krzyżowej koło Świdnicy, który kupił za nagrody, jakie otrzymał od kanclerza za wojenne zasługi. Do fonografu deklamował "Hamleta" Szekspira i "Fausta" Goethego. Miał wtedy 89 lat - to dzisiaj jedyny zarejestrowany głos człowieka urodzonego w XVIII wieku.



Pozostałe walce zawierają zapisy znanych ówczesnych śpiewaków, muzyków i orkiestr z Berlina, Wiednia, Paryża, m.in. obecnie najstarszy zarejestrowany utwór Chopina - II Koncert Fortepianowy w wykonaniu Otto Neitzela w Kolonii.



Co ważne, te nagrania nie są związane prawem autorskim ani nie podlegają umowie międzynarodowej ACTA. Amerykanie udostępnili je za darmo na swojej stronie internetowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 44
  • 8
  • 7
  • 4
  • 57 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    59 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':