Naukowcy od lat badają faunę i florę lasów, mokradeł i wód Mekongu. W ubiegłym roku poznali 145 gatunków roślin, 28 gadów, 25 ryb, 7 płazów, 2 ssaki i jeden gatunek ptaka.
Jednym z najbardziej interesujących odkryć jest Rhinopithecus strykeri - gatunek małpy z rodziny makakowatych zamieszkujący północno-wschodnią Birmę. Jest on nowy dla nauki, ale dobrze znany przez autochtonów. W deszczowe dni można zobaczyć, jak kuca z głową między kolanami. W ten sposób chroni charakterystyczny otwarty ku górze nos, do którego łatwo wpadają krople deszczu.
Kolejnym niezwykłym gatunkiem jest jaszczurka Leiolepis ngovantii, której populacja składa się wyłącznie z samic. Ich rozmnażanie zachodzi na drodze partenogenezy (potomstwo jaszczurki jest w praktyce jej klonami).
Wśród nowo odkrytych roślin na szczególną uwagę zasługuje przepiękny biało-żółty storczyk (Dendrobium daklakense) oraz pięć gatunków drapieżnych dzbaneczników.
Mekong to najdłuższa rzeka w Indochinach. Przepływa przez
Chiny,
Laos, Kambodżę i
Wietnam, a także częściowo wyznacza granicę Laosu z Tajlandią i Birmą. Przywódcy tych państw spotkali się w ubiegłą środę, aby uzgodnić plan współpracy gospodarczej regionu. WWF nawołuje, by w planach tych zagwarantować ochronę bioróżnorodności w dorzeczu Mekongu. Ze względu na szybki rozwój rolnictwa i przemysłu jest ono jednym z pięciu najbardziej zagrożonych rejonów świata.