Paląc tytoń wystawiamy się na dwa razy większe ryzyko zarażenia gruźlicą w porównaniu z osobami niepalącymi. Jeśli już dojdzie do zarażenia, u palaczy trudniej tę chorobę leczyć w związku z czym więcej z nich umiera.
Już dwadzieścia lat temu Światowa Organizacja Zdrowia podniosła alarm w sprawie zagrożenia tuberkulozą.
Według badaczy obszary, gdzie będzie szczególnie dużo nowych zachorowań to Afryka, basen Morza Śródziemnego i południowo-wschodnia
Azja. Sytuacja jest szczególnie trudna, ponieważ koncerny tytoniowe prowadzą najbardziej agresywną kampanię reklamową właśnie w krajach rozwijających się.
Gruźlica niszczy głównie płuca, ale może też atakować inne organy. W leczeniu stosuje się antybiotyki, ale choroba bywa śmiertelna.