http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Detoks po rosyjsku

sand
2011-09-05, ostatnia aktualizacja 2011-09-07 13:28

Afgańscy chłopcy pod okiem ojca pracują na makowym polu. Heroina z Afganistanu zalewa Rosję
Afgańscy chłopcy pod okiem ojca pracują na makowym polu. Heroina z Afganistanu zalewa Rosję
Fot. DANIEL COONEY AP

- Czy jeśli człowiek tonie, to wyciąganie go z wody za włosy jest nie w porządku? - pyta Jewgienij Malenkin, współzałożyciel ośrodka w Jekaterynburgu, w którym heroiniści są na miesiąc przykuwani do łóżka. O tym, jak rodzice walczą o umierające od opiatów dzieci, w kraju, w którym za metadon idzie się do więzienia, pisze New York Times

23-letni Igor Byczkow został skazany na 3,5 roku więzienia za porwanie, nielegalne przetrzymywanie i torturowanie kilku osób. Następnie jednak, pod ogromną presją opinii publicznej, a w tym kościoła prawosławnego, celebrytów, a nawet działaczy praw człowieka - sąd Byczkowa uniewinnił. Świadkowie zapewniali bowiem, że oskarżony działał w słusznej sprawie: na życzenie rodziców porywał uzależnione od heroiny dzieciaki i przywiązywał je na miesiąc do łóżka w ośrodku "Miasto bez narkotyków". Tam na 37-osobowej sali, przez pierwsze cztery tygodnie heroiniści wyją z bólu żywiąc się wodą, chlebem i czosnkiem, po czym są wypuszczani do kolejnego etapu terapii.

"Miasto bez narkotyków" działa bezprawnie. Dorosłego człowieka, nawet na życzenie rodziny, nie można porwać, skuć i zamknąć. Mimo to, w kraju gdzie uzależniony od narkotyków nie może liczyć na żadną fachową pomoc, tego typu ośrodek popierany jest przez dużą część społeczeństwa. Policja nie ma interesu w stawaniu na drodze działalności ośrodka, bo dzięki niemu ulice oczyszczane są z narkomanów.

- Umieram! - wyje na sali nowo przybyły chłopak, a ci starsi stażem śmieją się, bo wiedzą już , ze ten stan mija.

Prowadzący "Miasto bez narkotyków" mówią, że ich terapia ma 70-procentową skuteczność, ale nie dysponują żadnymi danymi mogącymi potwierdzić te słowa.

- Ten ośrodek ma niewiele wspólnego z międzynarodowymi standardami leczenia uzależnień, opracowanymi na podstawie naukowych badań - opisuje Diederik Lohman z Human Rights Watch w pracy o leczeniu narkomanii w Rosji. - To jest pseudo - medycyna i gwałt.

- To nie leczenie tylko więzienie - mówi Sergiej Polyatykin, lekarz związany z organizacją pomocową Say No to Alcohol and Drugs. - Uwięzienie i torturowanie nie pomagają porzucić nałogu. Bardzo mało ludzi ratuje się w ten sposób.

Jewgienij Roizman, człowiek który opracował terapię "Miasta bez narkotyków", zdobył dużą popularność jako walczący z narkotykami. Dzięki temu wizerunkowi w 2003 r. zdobył mandat do parlamentu.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':