http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

SMS-y uczą jak leczyć dziecko z malarią

sand
2011-08-04, ostatnia aktualizacja 2011-08-04 13:25

Ilość prawidłowo leczonych dzieci z malarią wzrosła w Kenii z 20 do 50 proc. po tym jak przez pół roku pracownicy służby zdrowia otrzymywali w ramach programu pilotażowego sms-y z instrukcjami, jak należy opiekować się pacjentem chorym na malarię - piesze BBC News

Dziewięcioletnia Chhay Meth podczas ataku malarii
Fot. David Longstreath AP
Dziewięcioletnia Chhay Meth podczas ataku malarii
"Poradź mamie, aby podała swojemu dziecku pełną dawkę leku rozłożoną na trzy dni, nawet jeśli maluch już po dwóch dniach czuje się dobrze" - tego typu instrukcje rozsyłane były do kenijskich pracowników służby zdrowia dwa razy dziennie, pięć dni w tygodniu przez pół roku.

Program wymyślił i poprowadził Bob Snow, profesor medycyny tropikalnej na Uniwersytecie Oxfordzkim i szef Grupy ds. Zdrowia Publicznego i Walki z Malarią w Nairobi w Kenii, który od 22 lat pracuje w Afryce.

Pilotażem objęto 119 pracowników służby zdrowia w odległych zakątkach kraju. W porównaniu z grupą kontrolną, która nie dostawała sms-owego wsparcia, po pół roku postęp w jakości opieki nad chorymi dziećmi był ogromny: z 20 do 50 proc. wzrosła liczba prawidłowo leczonych dzieci z malarią.

Wyniki programu opublikowano w prestiżowym magazynie naukowym "Lancet". Naukowcy wierzą, że teraz będzie można szerzej stosować sms-ową taktykę, ponieważ jest skuteczna i tania. Półroczny koszt wysyłania wiadomości do jednego pracownika wynosił zaledwie 1,59 funta.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':