- Kuchnia zawsze była ważnym elementem promocji kraju, dlatego tak dużą wagę przywiązujemy do tego, jak nasza będzie widziana w Brukseli - tłumaczy Marcin Bosacki, rzecznik prasowy MSZ.

W ciągu sześciu miesięcy przewodniczenia Radzie Unii Polska odpowiada za organizację blisko 1,2 tys. spotkań, podczas których będą serwowane rodzime produkty. Jednym z nich będzie chleb prądnicki wypiekany przez firmę B.A. Madej z Krakowa na podstawie przepisu z czasów króla Stanisława Augusta.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej