- Chodzi o wszystkie oświadczenia z lat 2005-10. Według naszych ustaleń Janusz Palikot nie podał w nich znacznych kwot pieniędzy, nawet rzędu kilkuset tysięcy złotych, ulokowanych na kontach, których nie ujawnił - twierdzi nasze źródło w CBA. Dodaje, że Palikot nie podał też kilku cennych ruchomości, które posiadał.

Śledztwo w sprawie oświadczeń Palikota CBA prowadziło od 13 września 2010 r. do 7 czerwca 2011 r. Postępowanie wszczęto na wniosek służb skarbowych. Wczoraj CBA ujawniło informację o skierowanym do prokuratury doniesieniu o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego posła PO, dzisiaj szefa własnej partii - Ruchu Palikota.

Rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej Monika Lewandowska powiedziała "Gazecie", że zawiadomienie CBA zostało włączone do prowadzonego już śledztwa w sprawie działania na szkodę spółki Jabłonna w Lublinie. - Prokurator prowadzący zapoznaje się z tymi materiałami - mówi Lewandowska.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej