Prawie trzy tysiące Polek w ciąży odpowiedziało na pytania o używki. Wczoraj zaprezentowano wyniki badania zleconego przez Główny Inspektorat Sanitarny.

W latach 90. paliło papierosy 30 proc. ciężarnych kobiet. Teraz o ponad połowę mniej. - Ten wynik jest optymistyczny. Ale złe jest, że lekarze doradzają, by kobieta paliła, bo dziecko będzie mniejsze i łatwiej będzie je urodzić. Albo stwierdzają, że "kieliszek wina nie zaszkodzi", lecz poprawi niedokrwistość. To jest niedopuszczalne z medycznego i etycznego punktu widzenia - mówi Krzysztof Przewoźniak, współautor badań.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej