Polska komisja badająca katastrofę podczas swojej wtorkowej konferencji skupiła się na pracy kontrolerów w Smoleńsku. W czasie animacji ostatniej fazy lotu tupolewa na ekranie wyświetlane były jednak rozmowy załogi i osób na pokładzie samolotu nagrane przez jedną z czarnych skrzynek.

Odczytanych słów jest znacznie więcej niż w stenogramach opublikowanych w czerwcu zeszłego roku, gdzie wiele wyrazów uznano za nieczytelne. To efekt pracy specjalistów z policyjnego Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie (polski stenogram nie zawiera jednak części słów, które zawiera stenogram z czerwca 2010 r.).
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej