- Kobieta ma prawo rodzić bez bólu. Próbujemy zmobilizować ministerstwo, by im wreszcie takie prawo dało. W przypadku dopalaczy zmieniono przepisy w kilka dni, więc teraz też nie powinno trwać to długo - mówi Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL). Ma nadzieję, że dzięki temu będzie się w Polsce rodziło więcej dzieci.

Prezydium NRL przyjęło stanowisko "w sprawie znoszenia/uśmierzania bólu porodowego". Czytamy w nim, że zgodnie z dzisiejszą wiedzą i praktyką każda rodząca kobieta ma prawo do uśmierzania bólu porodowego, w tym znieczulenia zewnątrzoponowego, w każdym wypadku, jeśli tylko nie ma przeciwwskazań.

Niestety NFZ za mało płaci szpitalom za porody, by pieniędzy starczało również na znieczulenie. Dlatego NRL domaga się, by Fundusz podniósł stawki za porody, tak by każda rodząca mogła mieć znieczulenie, jeśli tylko o nie poprosi. Do czasu, kiedy się tak stanie kobiety powinny móc same płacić za znieczulenie (po kontroli NIK publicznym szpitalom nie wolno pobierać takich opłat).
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej