http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W Katowicach odnaleziono trzecią synagogę

Przemysław Jedlecki
2011-01-05, ostatnia aktualizacja 2011-01-05 07:50

W budynku dawnej synagogi mieści się teraz przychodnia zdrowia
W budynku dawnej synagogi mieści się teraz przychodnia zdrowia
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Obok Wielkiej Synagogi przy dzisiejszej ul. Mickiewicza istniała jeszcze jedna. Mieści się tam teraz przychodnia zdrowia. - Odkryliśmy nieznany kawałek historii Katowic - cieszą się pracownice archiwum w katowickim magistracie

Plac Synagogi i budynek przychodni
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Plac Synagogi i budynek przychodni
ZOBACZ TAKŻE
Urszula Zgorzelska, dyrektor Archiwum Miejskiego, jest przekonana, że w Katowicach były aż trzy synagogi. Pierwsza stała przy zbiegu dzisiejszej ul. 3 Maja i Słowackiego, drugą i najbardziej znaną postawiono naprzeciwko dzisiejszego gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza. - A tuż obok była trzecia - mówi Zgorzelska.

Na ten trop wpadła niedawno, gdy przygotowywała wystawę o historii katowickich Żydów i analizowała stare dokumenty. Wynika z nich, że w 1899 roku przy dzisiejszej ul. Piotra Skargi wybudowano budynek administracyjny gminy żydowskiej. Tuż obok stanęła tzw. Wielka Synagoga. - Zaczęliśmy studiować historię tego budynku. Okazało się, że w latach 30. gmina zaczęła starać się o jego rozbudowę - mówi Zgorzelska.

Żydowska społeczność pod koniec lat 30. liczyła ok. 9 tys. osób i Zgorzelska podejrzewa, że wierni nie mieścili się już w Wielkiej Synagodze, stąd też zrodził się pomysł przebudowy budynku administracji. W 1937 roku gmina dostała niezbędne pozwolenia. W dokumentach określano ten budynek Bożnicą lub Drugą Wielką Synagogą. Obiekt częściowo rozebrano i podwyższono, całość miała ceglaną elewację, wejście było od strony ul. Piotra Skargi.

Gdy wybuchła II wojna światowa, Niemcy spalili Wielką Synagogę. Oszczędzili jednak budynek, gdzie była mniejsza Bożnica. - Niemcy postanowili zostawić ten budynek z powodów praktycznych - był świeżo po remoncie. Zrobili tu siedzibę policji - opowiada Zgorzelska.

Po wojnie przez jakiś czas była tu redakcja "Trybuny Robotniczej". W latach 60. po kolejnych remontach, otynkowaniu elewacji i dobudowaniu wejścia od strony ul. Mickiewicza powstała tu przychodnia. Tak jest do dziś.

Dariusz Walerjański, historyk, badacz dziejów górnośląskich Żydów, przyznaje, że do tej pory budynku przychodni nie ujmowano w spisach miejsc, gdzie były synagogi. - Fakt, że w Katowicach były trzy synagogi, znany był do tej pory bardzo wąskiemu gronu badaczy. Można też się spierać, czy tę trzecią należy uznać za synagogę, czy może raczej za dom modlitwy. Moim zdaniem lepsze jest to drugie określenie. Warto jednak pamiętać również o tym miejscu - dodaje.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
  • 46 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':