- To żaden naukowiec, to człowiek kompletnie za słowo nieodpowiedzialny, manipuluje źródłami, dopuszcza się oszustw - oceniał Grossa i jego nową książkę historyk Piotr Gontarczyk. - To, o czym mówi prof. Gross, to jest wierzchołek. Dochodzimy do tematów, które były niezagospodarowane. Jako historyk w większości mogę się pod nimi podpisać - uważa z kolei historyk prof. Jan Grabowski z Kanady.

Podał, że z badań historyków wynika, że z gett, obozów i transportów uciekło w czasie wojny ok. 250 tys. Żydów. Przeżyło wojnę ok. 50 tys. Co się stało z resztą? Zdaniem prof. Grabowskiego, w większości zginęli wydani przez Polaków Niemcom. Jego książka na ten temat ma się wkrótce też ukazać w Polsce.

Historię "Gorączki złota" na terenie byłego obozu zagłady w Treblince opisali dwa lata temu dziennikarze "Gazety Wyborczej" ( ich reportaż czytaj tu ) Piotr Głuchowski i Marcin Kowalski. Gorączka złota wybuchła w 1942 r. W Treblince zamordowano i spalono 900 tys. Żydów głównie z Warszawy, ale też z całej Europy. Odebrane im kosztowności ukraińscy wachmani i Niemcy wymieniali u okolicznej ludności na alkohol i usługi seksualne. Po wojnie rozkopywanie terenu obozu zaczęło się na ogromną skalę. Znalezione szczątki Żydów były ograbiane.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej