Run na złoto trwa już dwa lata, od wybuchu kryzysu finansowego. Wzrostowi cen sprzyja też słabnący w oczach dolar, w którym handluje się złotem. Inwestorzy kupują kruszec, bo chcą chronić swój kapitał na wypadek inflacji w USA. - Najpopularniejsze są sztabki 250-gramowe i kilogramowe. To typowe zakupy inwestycyjne. Sądzimy, że w tym roku Polacy kupią do 600 kilogramów złota, o sto więcej niż w zeszłym - mówi "Gazecie" Mariusz Przybylski, rzecznik Mennicy Polskiej, która dostarcza na nasz rynek mniej więcej połowę złota.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej