Polska o rodzinie Szwaków usłyszała rok temu, gdy sąd odebrał Różę rodzicom kilka dni po jej narodzinach. Teraz dziewczynka mieszka z trójką rodzeństwa i rodzicami Wiolettą i Władysławem Szwakami w Błotach Wielkich (Wielkopolska). - Zrobił się z niej pulpet, jest zadbana, pielęgniarka nie ma żadnych zastrzeżeń - mówi Weronika Klimuntowska-Nawrocka, kierowniczka Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wronkach.

Sąd, odbierając rok temu dziewczynkę, kierował się informacjami kuratorki nadzorującej rodzinę. Twierdziła, że Szwakowie są niezaradni. Wnioskowała o odebranie rodzicom praw także do trójki starszych dzieci. Za rodziną wstawiła się jednak lokalna społeczność, interweniował rzecznik praw dziecka.

Rodziców zbadali biegli i stwierdzili: "Pozytywnie i właściwie zaspokajają potrzeby emocjonalne małoletnich, w szczególności poczucie przynależności do rodziny, miłości, zainteresowania nimi".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej