Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Reporterzy śledczy RMF ustalili, że specjalistom z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, którzy od miesiąca pracują nad taśmami, udało się odczytać więcej, niż Rosjanom.

Rozszyfrowano kilkanaście wypowiedzi, które w oficjalnie ujawnionych stenogramach były oznaczone jako "zapis nieczytelny". Informatorzy dziennikarzy RMF FM twierdzą, że drzwi do kabiny pilotów były otwierane praktycznie przez cały czas lotu, a do kabiny wchodziły bardzo różne osoby. Odczytywanie wciąż trwa. Nie wiadomo na razie, czy w zapisach pojawiają się głosy kolejnych, nieznanych dotąd osób. Specjaliści z Instytutu Ekspertyz Sądowych, a także śledczy wojskowi odmówili jakiegokolwiek oficjalnego komentarza w tej sprawie.

1 czerwca ujawniono dokonaną przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy w Moskwie transkrypcję rozmów z kokpitu prezydenckiego Tu-154 M, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem. Stenogram zawiera wypowiedzi członków załogi: dowódcy mjr. Arkadiusza Protasiuka, drugiego pilota mjr. Roberta Grzywny, nawigatora por. Artura Ziętka oraz technika pokładowego chor. Andrzeja Michalaka.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej