Przeczytaj rozmowę z prezesem Zakładu Zbigniewem Derdziukiem.


Kontrakt na komputeryzację ZUS - informatyczna umowa, jakiej w Polsce jeszcze nie było - wygasa 10 października. W ciągu ostatnich 13 lat poszło na niego 3 mld zł. Lwią część z tego zainkasowało Asseco (dawny Prokom) oraz dostawcy sprzętu IBM, HP, Cisco, Siemens i Unizeto.

Jeszcze kilka miesięcy temu zarząd ZUS mówił, że decyzję, czy można bez szkody dla systemu zerwać umowę z Asseco i na przykład rozpisać nowy przetarg - podejmie po specjalnym audycie systemu. Miała go przeprowadzić firma doradcza. Przetarg na audyt od kilku miesięcy nie może się jednak zakończyć.

Startuje w nim pięć firm: firmy doradcze oraz konsorcjum, którego głównym rozgrywającym jest Comarch. Ten ostatni składa protesty, uniemożliwiając zakończenie przetargu. - Zrobił to już trzy razy - opowiada prezes ZUS Zbigniew Derdziuk.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej