Płk. Krzysztof Parulski, naczelny prokurator wojskowy, dla "Gazety": - Nie będę udawał, że to, co ogłosił MAK, jest nieistotne, choć wstępny raport komisji to przede wszystkim komunikat dla opinii publicznej. Ale w sprawie katastrof lotniczych życie mnie nauczyło pokory. Po kilku miesiącach może się okazać, że wstępne oceny zostały wywrócone do góry nogami. Dlatego nie możemy sobie dziś pozwolić na luksus wykluczania innych hipotez, nawet jeśli prawdopodobieństwo jest niższe niż procent, musimy je zbadać - potwierdzić lub wykluczyć.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej