Od rana w Sejmie nowicjuszy ścigali dziennikarze. - Oj, nie wiem, ilu wywiadów już dziś udzieliłem, ale wciąż mam tremę - powiedział nam Bartłomiej Dorywalski (PiS), który objął mandat po Przemysławie Gosiewskim. Dorywalski to 31-latek, były burmistrz Włoszczowy i były asystent Gosiewskiego.

- Przemysław Gosiewski poprosił mnie, bym startował do Sejmu, choć nie miałem ochoty, bo dopiero rok byłem burmistrzem. Ale on był moim mentorem, przyjacielem. Zgodziłem się. Teraz nie mogę odmówić - mówi Dorywalski, prawnik.

Nowi posłowie z reguły podkreślali, że postarają się kontynuować misję poprzedników, choć dodawali, że będzie im niezwykle trudno im dorównać.

Zbigniewa Wassermanna (PiS) zastąpi Monika Ryniak. Historyk, nauczycielka w liceum, była posłanką w poprzedniej kadencji. Publiczną działalność zaczęła po pobiciu jej syna na nowohuckim osiedlu. Razem z mężem zebrała wtedy 110 tys. podpisów za zaostrzeniem kar dla chuliganów.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej