- Zdecydowano też, że postępowanie przeciwko funkcjonariuszowi będzie prowadzone w prokuraturze spoza okręgu toruńskiego - mówi Joanna Dębek z Ministerstwa Sprawiedliwości.

O tej sprawie "Gazeta" pisała w poniedziałek. Prokuratura Toruń-Wschód zarzuciła 32-letniemu policjantowi Andrzejowi R., że w ubiegłą środę podczas kontroli drogowej wyłudził od 71-letniej Wandy D. 100 zł. Wiadomo, że ukarał ją mandatem kredytowanym i pięcioma punktami karnymi. Kobieta twierdzi, że dała mu pieniądze do ręki; policjant - że powoływała się na to, że ma dzieci w prokuraturze, i chciała, aby ją tylko pouczył.

Prokuratura jeszcze tego samego dnia poleciła go zatrzymać. Noc ze środy na czwartek spędził na dołku. W czwartek sąd uznał, że zatrzymanie było niezasadne i natychmiast nakazał go uwolnić.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej