Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Ostatni wtorek mógł się dla pani Elżbiety skończyć dramatycznie. W 10-stopniowym mrozie zasłabła na ulicy i straciła przytomność. Nim lekarze ustalili, że choruje na cukrzycę, minęły prawie dwie godziny.

- Mogłam już się nie obudzić, bo w przypadku cukrzycy każda minuta jest na wagę złota - żali się.

Gdyby lekarz miał elektroniczny dostęp do jej karty zdrowia, diagnozę postawiłby w minutę. Ale takiego systemu nie ma.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej