- Nikt na nikogo nie polował ani nie szukał haków. Nie działałem niezgodnie z prawem ani na polityczne zamówienie - zaczął Ocieczek swoje wystąpienie. Były wiceszef ABW, dzisiaj prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej, oświadczył, że chce sprostować "kłamliwe" publikacje na swój temat.

Ekspresowy awans

Ocieczek przedstawił się komisji jako reformator Agencji, w której w 2006 r. zastał brak komputerów, telefonów komórkowych, rozpadające się samochody. Mówił, że podniósł zarobki funkcjonariuszy i poprawił jakość ich pracy.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej