Chcemy pamiętać, ale nie będziemy pamięci używać przeciwko komukolwiek. My pamiętamy i oczekujemy tej pamięci od wszystkich wokół nas żyjących, bo wiemy dobrze, że kto zapomni albo kto przekłamie tę historię, a ma władzę lub będzie miał władzę, przyniesie znowu nieszczęście - przedstawiał ideę uroczystości premier Donald Tusk.

Nigdy do tej pory obchody z okazji rocznicy 1 września 1939r. nie miały tak uroczystego charakteru. Po raz pierwszy w miejscu, gdzie padły pierwsze strzały w II wojnie światowej, zebrali się przywódcy 20 państw -w tym Niemiec i Rosji, które uczestniczyły w agresji. Przybyli na Westerplatte kombatanci, harcerze, tysiące widzów. Byli prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski oraz pierwszy niekomunistyczny premier Tadeusz Mazowiecki.

Uroczystości odbyły się też w innych miastach, m.in. w Wieluniu, na który spadły pierwsze bomby, jeszcze nim zostało ostrzelane Westerplatte.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej