Skrytykowany za udział w rzymskiej konwencji Libertas b. prezydent Lech Wałęsa wybiera się w czwartek na spotkanie euroseptyków w Madrycie.

- Krytyka mnie zachęciła, bo mi naubliżano, że się sprzedałem. A mnie nikt nigdy nie kupił i nie kupi - mówił wczoraj dziennikarzom Wałęsa.

Krytyka spadła na niego na początku maja, kiedy niespodziewanie wygłosił w Rzymie wykład na konwencji ugrupowania Libertas. To ogólnoeuropejski ruch założony przez irlandzkiego milionera Declana Ganleya, który po skutecznej kampanii przeciw traktatowi z Lizbony w Irlandii postanowił zjednoczyć przeciwników traktatu z całej Europy.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej