Poszkodowani w aferze przeciekowej
Skąd Lepper się dowiedział
Ryba zostaje na wolności
Operacja Lepper, czyli afera gruntowa



Piątek 6 lipca 2007 r., hotel Fort na rogatkach Warszawy. Agent specjalny CBA pod fałszywym nazwiskiem Andrzej Sosnowski zostaje sam z walizką banknotów. To 2,7 mln zł, które CBA przygotowało, by chwycić za rękę wicepremiera Leppera.

W montowanej przez CBA aferze gruntowej zatrzymano tylko pośredników w odrolnianiu ziemi za łapówkę - załatwiacza Andrzeja Kryszyńskiego i popychacza Piotra Rybę. Po roku śledztwa prokuratura potrafi im zarzucić tylko powoływanie się na wpływy w ministerstwie.

Milionowa łapówka nie trafiła do Leppera, choć przez kilka miesięcy szef CBA Mariusz Kamiński i premier Jarosław Kaczyński przekonani byli, że tak się stanie. Że lider Samoobrony zostanie wyprowadzony z Ministerstwa Rolnictwa w kajdankach.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej