Wodzenie Judosza to wielkanocny zwyczaj, który na Podbeskidziu zachował się tylko w Skoczowie. Słomiany Judosz ze srebrnikami zawieszonymi na szyi chodzi po ulicach miasta w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Biegną za nim dzieci z kołatkami i krzyczą: "Kle, kle, kle". Judosz idzie na rynek, zatrzymuje się i kłoni ratuszowi. Potem idzie w stronę kościoła. Przed plebanią ponownie staje i kłoni się proboszczowi. Na końcu kukła zostaje spalona.

Autorem ogłoszenia czytanego w Niedzielę Palmową jest ksiądz Alojzy Zuber, proboszcz parafii pw.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej