Katarzyna Wiśniewska: Dlaczego zdecydowała się pani na zapłodnienie metodą in vitro?

Gabriela Anna Piekutowska: Bezpośrednią przyczyną było zagrożenie życia. Rok temu zdiagnozowano u mnie endometriozę, czyli zewnętrzną gruczolistość macicy. Endometrioza jest nieuleczalna, w skrajnych przypadkach prowadzi do śmierci. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że po zajściu w ciążę dojdzie do remisji albo objawy choroby zostaną złagodzone.

Wcześniej próbowała pani zajść w ciążę naturalnie?
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej