W poniedziałek do Ministerstwa Sprawiedliwości dotarło wystąpienie Trybunału, w którym prosi o zajęcie stanowiska w sprawie "strukturalnego" problemu ze stosowaniem tymczasowego aresztowania. To tzw. sygnalizacja. Wyjątkowy, rzadko stosowany przez Trybunał w Strasburgu instrument. Sięga po niego, jeśli uzna, że naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w jakimś obszarze są tak masowe, że świadczą o konieczności zmiany prawa lub praktyki w danym kraju.

Bezpośrednim powodem jest skarga Władysława Jamrożego, b. szefa Totalizatora Sportowego. Był on aresztowany przez ponad dwa lata - od 2002 do 2004 roku - w sprawie narażenia firmy na wielomilionowe straty. W styczniu 2006 r. sąd zwrócił sprawę prokuraturze, bo zarzuty nie były wystarczająco udokumentowane.

Z Polski trafiło do Strasburga bardzo wiele podobnych skarg. Do tej pory Trybunał wydał ok. 70 wyroków uznających winę Polski i zasądzających zadośćuczynienia.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej