Sawicką CBA zatrzymało na początku października na gorącym uczynku przyjęcia 50 tys. zł łapówki i po przesłuchaniu wypuściło, bo chronił ją jeszcze immunitet poselski. Wygasł 5 listopada. Sawicka zapowiedziała, że zgłosi się tego dnia do prokuratury, ale CBA kilka godzin wcześniej ją zatrzymało. Sąd nakazał zwolnienie za kaucją.

Sawicka jest podejrzana o nakłanianie podstawionego agenta CBA do wręczenia łapówki burmistrzowi Helu i o to, że nakłaniała burmistrza do jej przyjęcia, oraz że powołując się na wpływy u Mirosława W., podjęła się pośrednictwa przy nabyciu działki na Helu wartej 3 mln zł, za co zażądała m.in. 100 tys. zł. Grozi jej do dziesięciu lat więzienia.

Michał Kopiński: Nie co dzień zdarza się, żeby obrońca wykładał pieniądze na poręczenie za swojego klienta.

Mec. Aleksander Pociej: Faktycznie. Z tego, co wiem, to pierwszy taki przypadek.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej