Powód? Przedwczoraj policja usiłowała jego 88-letniej matce wręczyć wezwanie do IPN - Celiński miał się stawić jako świadek. - Jeśli ma cierpieć przez głupie ustawodawstwo i niezorganizowanych ludzi sprawujących władzę, to ja za order dziękuję - powiedział nam Celiński. Obwinia władzę, która stworzyła ustawę o IPN i wykorzystuje policjantów jako listonoszy. Celiński twierdzi, że wcześniej z prokurator IPN umówił się na rozmowę i wizyta policji u jego matki była w ogóle niepotrzebna. - Niech sobie prezydent zrobi z orderem, co chce - powiedział.

Celiński order dostał w zeszłym roku od Lecha Kaczyńskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej