Zeznania Krzysztofa Ł. to jeden z mocniejszych dowodów prokuratury w procesie Aleksandra Gawronika. Były senator i biznesmen jest oskarżony o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary, dziennikarza "Gazety Poznańskiej", który zaginął we wrześniu 1992 r. Według prokuratury Ziętara został uprowadzony i zamordowany, bo badał nielegalne interesy Gawronika i innego biznesmena Mariusza Świtalskiego.

Krzysztof Ł., ksywa "Łyli", należał do znanego w Małopolsce gangu "Ala Capone", który na koncie miał serię morderstw. W areszcie poszedł na współpracę z policją. Opowiedział o morderstwach, wskazał miejsca zakopania zwłok. Sam przesiedział w więzieniach blisko 20 lat. Kilka miesięcy temu wyszedł na wolność. W obawie przed zemstą półświatka wyjechał za granicę.

W czwartek pojawił się w poznańskim sądzie z nożem w kieszeni. Sąd mu go odebrał, bo adwokatka Gawronika poczuła się zagrożona.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej