"Głos Nauczycielski" razem z Ministerstwem Edukacji Narodowej już po raz 15. nagrodził najlepszych nauczycieli w Polsce. Mimo to MEN na uroczystą galę w Zamku Królewskim wysłało jedynie wicedyrektora jednego z departamentów. - Nawet za Giertycha był tu wiceminister - komentowali w kuluarach dziennikarze.

Smutne święto szkoły

Choć gala jest świętem szkoły, to w tym roku sporo było smutnych akcentów - laureaci z poprzednich lat mieli na sobie czarne szaliki, "najlepszy komentarz do tego, co dzieje się z edukacją". A wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński komentował wybór zwyciężczyni: - Mam nadzieję, że to nie będzie ostatni nagrodzony nauczyciel gimnazjum.



Sama nagrodzona dziękowała uczniom, mężowi, dyrektorowi szkoły. - To cudowny wiek, trzeba tylko uczniów wesprzeć - mówiła o gimnazjalistach. Po gali pytana o przyszłość gimnazjów dodawała: - Mam nadzieję, że pani minister się jeszcze zastanowi.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej