- Wyrok ma przełomowe znaczenie dla dzieci, których rodzice starają się o refundację leków sprowadzanych z zagranicy - mówi Zuzanna Rudzińska--Bluszcz, koordynator strategicznych postępowań sądowych w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

RPO przyłączył się do sprawy. Chodzi w niej o siedmioletniego chłopca chorego na zanik mięśni. Jego rodzice bezskutecznie starają się dla synka o zagraniczny lek Translarna. Jest on dopuszczony do obrotu na terenie Unii Europejskiej, ale niedostępny w Polsce.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej