Agnieszka Kublik: Jak będzie pan leczył, jeśli wejdzie w życie projekt komitetu Stop Aborcji zakazujący aborcji z jakiejkolwiek przyczyny i wprowadzający karalność wszystkich uczestników aborcji, czyli ciężarnej kobiety i lekarza [opis projektu poniżej]?

Prof. Romuald Dębski: Przestanę leczyć. Nie będę podejmował ryzykownych decyzji, za które może mi grozić więzienie. Dlaczego moje dzieci mają zostać bez ojca?

A co z ratowaniem życia kobiet w ciąży?

- Będę czekał, aż pacjentka będzie w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. I pewnie część pacjentek uda się mi uratować. Cały czas się zastanawiam, jak to "bezpośrednie zagrożenie" ocenić. Teraz to wiem, ale gdyby prawo się zmieniło, to już nie wiem, co będzie. Czy czekać z otwieraniem brzucha na decyzję sądu, czy operować? Zupełnie sobie nie wyobrażam, jak to będzie, bo nigdzie na świecie nie karze się za leczenie zgodne z wiedzą medyczną.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej