Paweł Wroński: Panie generale, zapowiedział pan, że zimą w Polsce pojawi się ok. 1 tys. amerykańskich żołnierzy w ramach batalionowej grupy bojowej NATO w Orzyszu oraz rozpocznie się rozmieszczanie ciężkiej brygady. Równocześnie Rosjanie zapowiedzieli, że w odpowiedzi przy granicy zachodniej rozmieszczą dwie ciężkie dywizje. To wielokrotnie więcej niż siły NATO. Czy Sojusz jest w stanie obronić wschodnią flankę przez konwencjonalnym atakiem?

Gen. Ben Hodges: Absolutnie tak.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej