Pierwszy to projekt Inicjatywy "Stop Aborcji", zakazujący aborcji z jakiejkolwiek przyczyny i wprowadzający karalność wszystkich uczestników aborcji, łącznie z ciężarna kobietą. Drugi wniósł w odpowiedzi Komitet Ratujmy Kobiety - wprowadza aborcję na życzenie do 12. tygodnia życia.

Nowacka: Bezwzględny zakaz aborcji to prezent dla gwałcicieli

Sala sejmowa nie była pełna, a przedstawiciele klubów i kół dystansowali się do obu projektów. Było widać, że politycy są przekonani, iż nie są społecznie potrzebne. Przeciwnie: mogą się przyczynić do odgrzania ideologicznej wojny. Jedynie przedstawicielki komitetów wnoszących projekty mówiły żarliwie i z przekonaniem.

- Ten "kompromis aborcyjny" zabija. Aborcja to rzeź niewinnych dzieci, piekło kobiet i moralna kompromitacja mężczyzn - mówiła Joanna Banasiuk z Inicjatywy "Stop Aborcji". Argumentowała, że aborcję w Polsce zalegalizowali komuniści. - Możemy wreszcie odrzucić dziedzictwo stalinowskiego ustawowego bezprawia. Dzisiaj możemy dać szansę na bezpieczne narodziny każdemu dziecku - również temu choremu czy temu poczętemu w traumatycznych okolicznościach (eufemizm opisujący gwałt).
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej