- Wyobrażam sobie lekcję w Centrum Nauki Kopernik, w której bez problemu uczestniczą równocześnie uczniowie z kilkuset szkół. I sieć, w której nauczyciele mogą wymieniać się doświadczeniami, gdzie znajdą wszystkie potrzebne im materiały - mówi Piotr Woźny, wiceminister cyfryzacji. By to było możliwe MC w 2018 r. chce podpiąć wszystkie szkoły do Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej (OSE), swego rodzaju intranetu, czyli wewnętrznej sieci dla szkół, gdzie mogłyby znaleźć się e-podręczniki i inne zasoby, którymi dysponuje MEN.

- Dzięki niej łatwiej byłoby też dbać o cyberbezpieczeństwo w szkołach - przekonuje Woźny.

Co może szkoła z "bieda internetem"?

Ale zanim OSE powstanie szkoły trzeba podłączyć do internetu, a tu do zrobienia jest naprawdę dużo. Tylko 5 proc. placówek korzysta dziś z łącza o przepustowości powyżej 100 mb/s. Aż 42 proc. ma dostęp do łącza słabszego niż 10 mb/s, co nawet w MC nazywają "bieda internetem".
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej