Szefowa MEN Anna Zalewska była w poniedziałek gościem RMF FM. Z Robertem Mazurkiem rozmawiała m.in. o reformie edukacji. Ale pod koniec rozmowy temat zszedł na Jedwabne. W lipcu słowa Zalewskiej o pogromach Żydów oburzyły polskie i zagraniczne organizacje zajmujące się Holocaustem. Szefowa MEN w rozmowie z TVN 24 nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, kto mordował Żydów w Jedwabnem i w Kielcach. Jak wtedy mówiła, winnymi zbrodni były "złożone okoliczności historyczne", "nie do końca Polacy", "antysemici".

- Nadal nie wie pani, kto zabił Żydów w Jedwabnem? - zapytał Zalewską Mazurek. - Ja generalnie doskonale pracuję ze środowiskami żydowskimi, jak z każdymi zresztą... - odparła Zalewska.

- To czemu nie chce pani przejść przez gardło zdanie bardzo proste, to, które przechodzi przez gardło ministrowi Kolarskiemu z Kancelarii Prezydenta czy prezydentowi Dudzie: że to polscy obywatele zabili innych polskich obywateli, Żydów w Jedwabnem - dopytał dziennikarz.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej