RENATA GROCHAL, MICHAŁ WYBIERALSKI: Dzień po powrocie z urlopu, w piątek, zwolniła pani trzech urzędników, rozwiązała Biuro Gospodarki Nieruchomościami, zajmujące się przez lata reprywatyzacją, i wstrzymała zwroty nieruchomości. Dlaczego tak późno? Cztery miesiące po naszym pierwszym artykule w "Gazecie Stołecznej" o nieuprawnionym zwrocie działki przy Pałacu Kultury, który ukazał się w kwietniu. I tydzień po publikacji w "Wyborczej" wyników dziennikarskiego śledztwa na temat dzikiej reprywatyzacji w stolicy.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej